Sierpień 2009
Monthly Archive
Monthly Archive

Kontynuując włoski tydzień w Lidlu. tzn w sumie zeszły tydzień, ale zakupy zrobione na dłużej. Mam ambicję nauczyć się makaronów, tzn nazw rodzajów. Ale mam problem z tym jednym, bo ma długą nazwę, ale sam makaron jest dość charakterystyczny.
Wzrost 26cm, obwód główki 32cm, waga 1141g :D
Mój własny, wyhodowany od pesteczki. Drugi rośnie sobie ładnie, i do tygodnia też zostanie zebrany. Ze względu na upały, miałam ochotę na coś lekkiego. Zupa w sam raz :)
Kupiłam kawałek gorgonzoli. Szpinak, brokuła, i kilka rodzajów makaronu. Piersi z kurczaka też się nawinęły.
Rukola i pomidorki koktajolowe. Czyli to co od kilku miesięcy ubóstwiam. Do tego lubiane przez mnie spaghetti. I nowość w mojej kuchni – pesto. W środę namówiła mnie Karola, żebym spróbowała. Więc kupiłam pomidorowe i zwykłe. Do tego kupiłam standardowe, jak na mnie, składniki: pomidorki, rukolę, mozarellę, oliwki i zgrzewkę wody ;)
Obiad ekspresowy – gotujemy makaron, w międzyczasie całą resztę zdążymy przyrządzić :) a do tego pyszności same.
