Grudzień 2009
Monthly Archive
Monthly Archive
Ojciec chwalił się zawsze, jaki to on dobry ajerkoniak robił. „No to zrób” – „Nie zrobię, bo zgubiłem przepis, a nie pamiętam proporcji. Ale pyszny był”. To rogatek znalazł przepis na Targowisku Kalorii, pokazuje ojcu – „To ten przepis!”
Ajerkoniak już zrobiony 2 tygodnie temu. Z podwójnej porcji. Puszysty, gęsty. Nie przepadam ostatnio za zbyt wysokoprecontowymi trunkami, więc rozcięczam trochę albo schłodzonym mlekiem zagęczonym albo lodem. Ale sam w sobie też pyszny.
Po obejrzeniu „Julia&Julie” naszła mnie ochota na kuchnię francuską. Która większości kojarzy się tylko z żabimi udkami i ślimakami. A rzeczywistość jest inna.
Zaopatrzyłam się w „Mastering the Art of French Cooking” i przygotowałam dwudaniowy obiad zainspirowany przepisami Julii Child. Bo ja nie potrafię robić czegoś idealnie wg przepisu ;)
Zupa pieczarkowa, piersi kurze smażone w samej mące na maśle, z kwaśnym sosem, słodka marchewka a do tego pure z ziemniaków z dodatkiem czosnku.
Bon Appetit.