Na niedzielę robiłam rogaliki z nutellą, więc zostały mi drożdże. No nie będę 2/3 kostki wyrzucać ;) Tak więc wczoraj na obiad była pizza, a dziś na śniadanie słodkie bułeczki. Zrobione z tego co było pod ręką – kandyzowane skórki (nadmiar pozostały po wielkanocy), cynamon i lukier na bazie amaretto (bo stoi w barku i czeka na desery). Pół dnia przeglądałam blogi kulinarne szukając jakiegoś ciekawego przepisu. I w końcu sugerując się kilkoma skleciłam swój własny ;)

Idealne do porannej kawy, na wycieczkę do plecaka, jak i do wieczornego kakao. Można jeść same „na sucho” lub przekroić i posmarować jakąś kwaśną konfiturą.

Składniki:

  • 400g mąki tortowej
  • 100g roztopionego masła
  • 50g cukru
  • 3 jajka
  • 30g świeżych drożdży
  • 100ml ciepłego mleka
  • 100g kandyzowanych skórek z cytrusów (może być sama pomarańcza, ja użyłam mieszanki skórek limonki, pomarańczy oraz kandyzowanych wiśni, równie dobrze mogą być inne kandyzowane owoce -morele, ananas, suszone daktyle czy rodzynki)
  • cynamon
  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania bułeczek z wierzchu
  • lukier (4 łyżki amaretto wymieszane z 8 łyżkami cukru pudru)

Zaczyn: drożdże kruszymy do dużego kubka, dodajemy 1 łyżkę mąki, 1 łyżkę cukru i 3 łyżki mleka. Dokładnie mieszamy, przykrywamy kubek lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 10-15min (drożdże powinny zacząć rosnąć).

Ciasto: przesiewamy mąkę do miski, dodajemy cukier, jajka, mleko, masło i wyrośnięte drożdże, mieszamy drewnianą łyżką. Gdy składniki się połączą, wyrabiamy energicznie ciasto ręką przez 6-8minut. Ciasto nie może się kleić do rąk i miski, ale powinno być dość luźne. Wysypujemy miskę odrobiną mąki, układamy w niej ciasto, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30min.

Na oprószonym mąką blacie rozwałkowujemy ciasto na prostokąt 10x30cm. Posypujemy go bakaliami oraz cynamonem (zostawiając wzdłuż jednego z dłuższych boków ok 1cm „czysty” pasek – aby po zwijaniu ładnie nam się przykleił do reszty ciasta). Zwijamy ciasto w rulon (po zwinięciu wyszedł mi długi i płaski, więc go trochę ścisnęłam na końcach, aby powierzchnia przekroju poprzecznego się zwiększyła ;) ) Kroimy na 12-15 równych plastrów, które układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Bułeczki z wierzchu smarujemy roztrzepanym jajkiem. Bułeczki wkładamy do nagrzanego piekarnika (225 stopni) na 15-20min – po 15min trzeba zajrzeć, czy się już ładnie rumienią. Zrumienione bułeczki wyjmujemy z piekarnika, smarujemy lukrem i wkładamy na dodatkowe 2min do piekarnika, aby lukier stwardniał. Wyjmujemy bułeczki, studzimy na metalowej kratce.