
Ostatnio na moim stole cały czas gościły sałatki bazujące na sałatach i pomidorach. Tak letnio, słonecznie. Ale od wczoraj słońca brak, więc naszło mnie na coś bardziej „zimowego”. Sałatka ta nie wymaga świeżych warzyw, gdyż zimą paprykę surową można zastąpić konserwową.
A tak poza tym to dziś się drażnię z S. Rano marudził, że musi zacząć jeść dietetycznie. (Jakbym ja przygotowywała same tłuste, niezdrowe rzeczy, no ale…). Więc dzisiejsze śniadanie do pracy wygląda tak:

Pieczywko z wędlinką, rzodkiewki i papryka i dwie garście pistacji. No bo jak, sałatka z majonezem ma być dietetyczna? Nawet jeśli jest jego niewiele. Taaak, majonez to ZŁO. Tak tylko mówi, a potem i tak je ;)
Papryka wygląda w zbliżeniu tak:

Ale o tym się dowie dopiero jak rozpakuje. Sałatkę można zjeść, a następnie schrupać miseczkę. Zaskakujące, jak przygotowujemy to dla kogoś, do pracy czy na domowy posiłek.
Continue Reading »